Cedmon

Mądry piesek

December 24, 2012 | Československý Vlčiak z Jantarowej Watagi

Choć zdarza się to niezmiernie rzadko i zawsze z jakiegoś poważnego powodu to Cedmon znów to zrobił, zsikał się w domu. A wszystko przez odwiedziny u jego rodzimy jakiś miesiąc temu 😉

Wrócił z tych odwiedzin z drobną dziurką na brzuchu, blisko strategicznej części psa. Ot ranka jakich wiele i nie ma się czym przejmować, tym bardziej, że była mała i szybko zaczęła się zasuszać. Jednak po jakimś czasie Cedmon zaczął ją rozlizywać, a od tygodnia robił to intensywnie. Wciąż liczyliśmy, że mu przejdzie ale skóra robiła się rozpulchniona, czerwona i podrażniona. Choć sama  „rana” nie krwawiła, nie było po niej nawet śladu, a Cedmon dotykany w okolice nie wykazywał żadnego dyskomfortu.

Miał dostać od Gwiazdora tylko legowisko i zabawkę ale postanowiliśmy mu jeszcze sprezentować wizytę u weterynarza 😉 Werdykt: lekkie zgrubienie na skórze, brak widocznych objawów rany, coś co drażni psa więc liże. Dostał zastrzyk przeciw świądowy i Triderm. Zaproponowano nam kołnierz na obaj spojrzeliśmy wymownie na siebie 😀 Propozycja smarowania miejsca przed spacerem żeby pies z nudów nie lizał wydała nam się rozsądniejsza 🙂

Dzisiaj jest już widocznie lepiej, ale nie o tym miało być. Oficjalna wersja jest taka, że zsikał się z powodu Tanadermu, nieoficjalna, że z powodu makowca. Sypia na parterze więc nie miał jak nam przyjść szepnąć na uszko, że musi wyjść. A, że wychowane z niego psisko to nie piszczał, żeby nas nie obudzić, poszedł pod drzwi łazienki ale nie chcąc szarpać za klamkę, zsikał się grzecznie w kąciku (na kafelkach nie na drewnie)  i nawet nogi nie podniósł żeby nie sikać na drzwi czy na ścianę. Tyle, że sikał tak długo i tak głośno, że ten dźwięk nas obudził.

Dzisiaj nie dostał makowca więc jutro okaże się czy to po Tanadermie 😉