Cedmon

Kto nosi szelki, ten jest wielki

May 29, 2013 | Československý Vlčiak z Jantarowej Watagi

Od kilkunastu dni Cedmon biega w szelkach. Oczywiście byliśmy mądrzejsi od kury i nie zgodnie z poleceniem właścicielki sklepu, która pisała „Wilczaki przeważnie mieszczą się w rozm. 1 a solidne samce w 2:) Na ten rozmiar 2 będzie dobra” – kupiłem szelki rozm. 2 i oczywiście okazały się za duże. Zarówno Cedmon jak i ja mamy mieszane odczucia, które Cedmon wyraził już dosadnie – nadgryzając pas przechodzący z przodu klatki piersiowej 😀

Jeśli Cedmon postanowi się z nimi rozprawić ostatecznie to kupimy rozmiaru 1; jeśli uda im się przetrwać to trzeba będzie podtuczyć psa. Tak czy inaczej wygląda na to, że Cedmon dopnie swego i prawdopodobnie 2 droga sprawi mu większą przyjemność 😉

Obserwacja pozytywna: zaskakująco łatwo kontroluje się psa gdy ten się szarpie, upiera etc. – właściwie nie powinno to zaskakiwać ze względu na anatomię (kontrola ciała poprzez obręcz barkową) ale wpadłem sam w pułapkę, że jeśli nie ma kontroli na szyi to będzie trudno utrzymać. Szelki pomogły mi się z tego wyleczyć 😉

Obserwacje negatywne:

  1. Nie mam zaufania do klamry – używam pasów z plastikowymi klamrami często ale są to klamry wyglądające solidniej niż ta i przede wszystkim mają trzypunktowe zapięcie, a ta ma tylko podwójne. Gdy klamra puści to ja się ulatniam. „To nie jest mój pies!” 😉

  2. Szelki jako nieco za duże musiałem maksymalnie zmniejszyć z przodu (a pas pod klatką piersiową wyregulować). Być może z tego powodu a być może z innego Cedmon wydaje się być ograniczony ruchowo – psychicznie raczej bo szaleństwa wychodzą mu jak zwykle ale np. wskok do samochodu jest wyzwaniem. Kiedyś kupiliśmy szelki dla kotki i po ich założeniu zwierzątko się przewracało i udawało sparaliżowane 😉 – tu chyba zachodzi podobna reakcja.